Można zainwestować w akcje spółek informatycznych oraz z branży spożywczej

Rynek kapitałowy znacznie ucierpiał w okresie kryzysu. Akcje wszystkich spółek straciły na wartości. Najbardziej potaniały papiery wartościowe firm z branży finansowej (głównie banków) oraz deweloperskiej, nieruchomości. Wskutek kryzysu wiele spółek upadło, np. producent mebli Swarzędz, który był jedną z pięciu firm notowanych jako pierwsze na warszawskiej giełdzie.

Skutki kryzysu wciąż są odczuwalne, a najbardziej widać to pot sytuacji na rynku pracy. Bezrobocie systematycznie rośnie. Eksperci szacują, że sytuacja będzie się pogarszać do końca 2010 roku. W Unii Europejskiej jest najwyższe od momentu prowadzenia badań przez Eurostat, w USA ostatni raz tak wysokie było w 1982 roku.

Na szczęście giełda odbiła już ponad rok temu. Notowania giełdowe większości spółek zwyżkują, choć niektóre wciąż nie odrobiły strat sprzed kryzysu. Zdaniem ekonomistów kolejny historyczny poziom indeksów giełdowych nie padnie prędko. Gospodarka światowa będzie się rozwijać, ale nie tak dynamicznie jak do połowy 2007 roku. Należy raczej oczekiwać systematycznych, kilkuprocentowych wzrostów w tempie rocznym. Dywidenda nie będzie już tak solidna jak w 2009 roku.

Poza akcjami warto inwestować w obligacje. Najpewniejsze są oczywiście obligacje skarbu państwa. Można też ulokować pieniądze w różnego typu fundusze inwestycyjne. Najważniejsza zasada brzmi, żeby dywersyfikować ryzyko, śledzić plany KNF (Komisja Nadzoru Finansowego może swymi poczynaniami wpływać na rynek kapitałowy).